Jubileusz 45-lecia pracy artystycznej Małgorzaty Niemirskiej

Email Drukuj


Już 6 czerwca 2014 w Teatrze Dramatycznym będziemy świętować jubileusz 45-lecia pracy artystycznej Małgorzaty Niemirskiej. O 19.30 wieczór rozpocznie spektakl „Romantycy” Hanocha Levina w reżyserii Grzegorza Chrapkiewicza z jubilatką w roli Pogorelki. Po przedstawieniu o 21.30 odbędzie się wernisaż wystawy „Niemirska w Dramatycznym" dokumentującej najważniejsze z ponad 30 ról, w jakich wystąpiła na deskach Teatru Dramatycznego ta wybitna aktorka.

Małgorzata Niemirska (ur. 1947) - absolwentka Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Warszawie (1969). Zagrała w spektaklach m.in. Jerzego Grzegorzewskiego (Parawany, 1982; Pułapka, 1984; Powolne ciemnienie malowideł, 1985; Opera za trzy grosze, 1986; Usta milczą, 1988), Marka Walczewskiego (Korsarz, 1976, 1980; Męczeństwo i śmierć Jean Paul Marata…, 1983; Kochany kłamca, 1987; Katarzyna II, 1989; Za rok o tej samej porze 1992).

W Teatrze Telewizji współpracowała m.in. z Gustawem Holoubkiem (Na dnie, 1994), Aleksandrem Bardinim (Pan generał, 1970), Olgą Lipińską (Godziny szczytu, 1970; Widzenia miłosne 1971), Agnieszką Glińską (Nieobecny, 2001), Filipem Bajonem (Upiór, 1994), Januszem Majewskim (Krzesło w szczerym polu, 1970; Wspólniczka 1973).

Stworzyła role filmowe w obrazach m.in. Andrzeja Kijowskiego (Indeks, 1981), Jerzego Kawalerowicza (Spotkanie na Atlantyku, 1980), Zbigniewa Kuźmińskiego (Okolice spokojnego morza, 1981), Łukasza Barczyka (Patrzę na Ciebie Marysiu, 1999).

W 1979 roku została odznaczona Brązowym Krzyżem Zasługi.

W zespole Teatru Dramatycznego w latach 1969 – 1982 oraz od 1994 roku. Tu zagrała w spektaklach Tu zagrała w spektaklach: Marchołt gruby a sprośny (Królewna), reż. Ludwik René, 1970; Kochanek (Sara), reż. Jan Bratkowski, 1970; Zemsta (Klara), reż. Gustaw Holoubek, 1979; Iskrą tylko (Natalia), reż. Maciej Englert, 1971; Król Mięsopust (Kasia), reż. Jan Bratkowski, 1971; Czerwona magia (Sybilla), reż. Piotr Piaskowski, 1972
Photo Finisch (Alicja), reż. Ludwik René, 1972; Elektra (Agata), reż. Kazimierz Dejmek, 1973; Iwona księżniczka Burgunda (Iza), reż. Ludwik René, 1975; Przyjdzie na pewno (Pearl), reż. Jerzy Antczak, 1976; Korsarz (Arlette), reż. Maciej Domański, Marek Walczewski, 1976; Kubuś Fatalista (Joanna, Pani de la Pomerage, Pani Małgosia), reż. Witold Zatorski, 1976; Zabobon czyli Krakowiacy i Górale (Dorota), reż. Witold Zatorski, 1977; Noc listopadowa (Nike Napoleonidów), reż. Maciej Prus, 1978; Mizantrop (Telimena), reż. Witold Zatorski, 1980; Łunin czyli śmierć Kubusia Fatalisty (Ona), reż. Piotr Cieślak, 1981; Biedaczek vel Tartufe (Elmira Orgon), reż. Marek Walczewski, 1981; Szaleństwo Jerzego III (Królowa Charlotte), reż. Filip Bajon, 1994; Szkarłatna wyspa Betsy, reż. Piotr Cieślak, 1995; Ptaszek Zielonopióry Smeraldina, reż. Piotr Cieplak, 1996
Ildefonsjada, reż. Piotr Cieślak, 1996; Adam Mickiewicz śmieszy tumani przestrasza, reż. Piotr Cieślak, 1998; Opera żebracza Diana, reż. Piotr Cieślak, 1999; Auslöschung – Wymazywanie (Ciotka z Titsee), reż. Krystian Lupa, 2001; Pamięć wody VI, reż. Agnieszka Glińska, 2002; Wiara, nadzieja, miłość (Radczyni), reż. Grażyna Kania, 2005; Borys Godunow (Płaczka), reż. Andriej Moguczij, 2008; Don Kiszot (Babcia Lol), reż. Maciej Podstawny, 2010; Krety i rajskie ptaki, reż. Maciej Podstawny, 2011; Romantycy (Pogorelka), reż. Grzegorz Chrapkiewicz, 2013; Gry ekstremalne (Pani Zofia), reż. Joanna Grabowiecka, 2013

Fragmenty wybranych recenzji:
„Marchołt gruby a sprośny”, reż. Ludwik René

„W głównej roli kobiecej zaprezentowała się jak najkorzystniej niedawna absolwentka szkoły teatralnej Małgorzata Niemirska. Ma wdzięk, urodę, i, co najważniejsze, szeroki wachlarz środków technicznych.”
Jacek Fruchling
„Odgłosy”
31.05.1970

„Pamięć wody VI”, reż. Agnieszka Glińska, 2002
„Agnieszka Glińska nie osądza swoich bohaterek. Ona im współczuje. Może nawet stara się je zrozumieć. Dlatego widz tak dobrze czuje się na reżyserowanych przez nią sztukach. Bo tego zrozumienia i przebaczenia potrzeba nam na co dzień. Dla młodej reżyserki sposób, w jaki jej sztuki odbiera publiczność, jest chyba ważniejszy od wszystkich nagród, jakimi wciąż jest obsypywana. Jej atutem jest umiejętność pracy z aktorem. Znakomita rola Mary w wykonaniu Agnieszki Wosińskiej pokazuje niezwykłe możliwości dramatyczne tej aktorki, których dotąd teatr nie wykorzystał. W pozostałych rolach równie świetne Jolanta Fraszyńska i Agnieszka Pilaszewska. W roli matki wystąpiła Małgorzata Niemirska. Panom pozostało dostroić się do poziomu pań, dlatego przedstawienie - pełne zarówno akcentów dramatycznych, jak i czarnego humoru - jest koncertem aktorskiej gry.”
„Pamięć”
Hanna Karolak
„Gość Niedzielny” nr 17
04-04-2004



„Borys Godunow”, reż. Andriej Moguczij

„Odwołując się do przedstawienia, nie sposób pominąć jego warstwy muzycznej. Starorosyjskie melodie w połączeniu z polskimi pieśniami żałobnymi brzmią zachwycająco. Spektakl kusi obietnicą muzycznej przyjemności. Płaczki (Julia Kijowska, urocza Małgorzata Niemirska, Agnieszka Roszkowska, Ewa Telega, Agata Wątróbska i Agnieszka Wosińska) sprostały niełatwemu zadaniu wokalnemu, ich rola wysubtelniła spektakl, stworzyła niesamowity i niepowtarzalny klimat, a także stała się komentarzem do innych sytuacji scenicznych. Na poły śpiewającą rolę ma także Agata Kulesza, która wciela się w postać Karczmarki. Kulesza bawi się to rolą, jest intrygująca. Zresztą świetnych kreacji aktorskich w Borysie Godunowie nie brakuje, warto wspomnieć chociażby o Krzysztofie Majchrzaku, Władysławie Kowalskim, Dominice Kluźniak, Krzysztofie Ogłozie czy Joannie Drozdzie.”
Joanna M. Cywińska
Nowa Siła Krytyczna
23-12-2008



„Don Kiszot, reż. Maciej Podstawny
„Kim jest Don Kiszot Pakuły? Na pewno aktorem, który przygotowuje się do roli Don Kiszota w teatrze powszechnym w Andaluzji. Ale jest też bezdomnym, jednym z wielu, który krąży wokół warszawskiego Dworca Centralnego. Co łączy go z błędnym rycerzem z La Manchy? Chęć naprawiania świata, który go otacza.
Wiara w to, że istnieje taka szansa. A jaki go świat otacza? Paskudny. Towarzyszy mu Sancho, dobroduszny inteligencik, wierny druh, który odtrącony, wraca. Czuje się odpowiedzialny za swojego przyjaciela z nieobecnym wzrokiem. Uwodzi ich Dulcynea - galerianka (rewelacyjna Klara Bielawska) oraz jej babcia Lol (fenomenalna Małgorzata Niemirska). Król Filip (Mariusz Benoit) jest menelem Galeria nieudaczników lub jak kto woli katalog szaleńców bożych. (…)”
„Festiwal Bliscy Nieznajomi - Dzień Drugi”
Stefan Drajewski
www.gloswielkopolski.pl/blogi/stefandrajewski


„Zarówno u Podstawnego, jak i u Pakuły Don Kiszot (Adam Ferency) to bezdomny wariat, a raczej aktor, który przygotowując się do roli, wybiera los Rycerza Smętnego Oblicza. Nie chce widzieć polskiej rzeczywistości: od brudu życia ucieka w brud heroicznej i baśniowej fikcji. Po współczesnej Warszawie łazi za nim Sancho (bardzo dowcipny Dobromir Dymecki), student kulturoznawstwa. Szaleniec i jego druh biją się z Indianami, gadają z menelem podającym się za króla Filipa II (Mariusz Benoit), uciekają przed dyrektorem teatru powszechnego w Andaluzji (Krzysztof Ogłoza), są uwodzeni przez nastoletnią galeriankę Dulcyneę (obłędnie kusząca Klara Bielawka) i jej atrakcyjną babcię Lol (Małgorzata Nemirska gra fantastycznie, z pełną goryczy brawurą wykonuje hit grupy O.N A. "Kiedy powiem sobie dość").”
„Gdzie ta anarchia?!”
Łukasz Drewniak
„Przekrój” nr 25/22.06.2010




„Krety i rajskie ptaki”, reż. Maciej Podstawny
„Przedstawienie Macieja Podstawnego nie ma narracyjnej wyrazistości, jakby reżyser chciał pozostać w zgodzie z dzisiejszą modą teatralną. Przypomina zaś spektakle teatrów studenckich z okresu, gdy odkrywało się wagę tekstów Różewicza. Rozmaite pomysły sceniczne powinny być dla nich jedynie dodatkiem. I tak jest nadal. 90-letni poeta wciąż potrzebuje aktorów czułych na wagę jego słów. Takich jak Małgorzata Niemirska, Klara Bielawka czy Władysław Kowalski.”
„Różewicz młodszy od Masłowskiej”
Jacek Marczyński
Rzeczpospolita online


„Aktorzy Dramatycznego tworzą prawdziwe kreacje. Władysław Kowalski jako mąż żyjący ze wspomnieniem zmarłej żony (Małgorzata Niemirska). Andrzej Konopka w scenie strojenia się przed randką. Klara Bielawka w desperackiej ucieczce przed samotnością. (…)”
„Różewicz świeży i aktualny”
Aneta Kyzioł
„Polityka” nr 24/08.06


„Romantycy”, reż. Grzegorz Chrapkiewicz

„Grzegorz Chrapkiewicz umieścił bohaterów w jednopokojowym mieszkaniu Pogorelki z drzwiami (przez które przychodzą "impertynenci"), oknem (z którego w akcie desperacji chce skoczyć Chajczik) i, podobnie jak w "Udręce życia", łóżkiem w centrum wydarzeń. Wokół kluczowego mebla aktorzy trafnie odgrywają smutny los staruszków. Niemirska jest kapryśna i zgorzkniała, dokładnie jak wielka dama, która dawno już utraciła swój powab. Wardejna pokochamy jako uwodzicielskiego, podstarzałego playboya, by po chwili wiarygodnie zirytował nas pijackim grubiaństwem. Nieśmiały i wygaszony Kowalski rozczuli niezmordowanymi powrotami, raz po raz wyrzucany przez Pogorelkę za drzwi. W tej kameralnej atmosferze uwierzymy w intymne chwile bohaterów, rozgrywające się za zamkniętymi drzwiami.
Na "Romantykach" Levina jest trochę śmiesznie i trochę strasznie. Groteskowe przekomarzanie się zgrzybiałych staruszków to wcale nie wyraz dystansu do tragicznego stanu, ale przykrywka dla żalu, który ściska gardło. Jarmarczne melodie jak z katarynki gorzko uwypuklają karykaturalne wysiłki postaci. Koniec końców, przestaje być zabawnie, a Levin pozostawia nas w nastroju powagi, a może nawet trochę beznadziei. Naturalnie zagrana przez jakże doświadczonych aktorów, bardzo ludzka historia wzbudza refleksje o niedoskonałości, bezradności i skończoności człowieka w obliczu starości, samotności, cierpienia i - w końcu - śmierci.”
„Wcale nieromantyczna śmierć”
Marta Wołodko
mgzn.pl/06.08.2013


„Starość to samotność, której się boją. Może we dwoje łatwiej będzie oswoić życie. Oswoić śmierć. Zaakceptować niedoskonałości starzejącego się ciała. - Błagam, tylko nie mówmy o chorobach - prosi Pogorelka. Chajczik przynosi w prezencie marmoladę i znów jak kiedyś kłócą się o przeszłość. - Zapomniał, że nie znosiłam marmolady. Lubiłam czekoladę - zacietrzewia się jak niegdyś. I nagle topnieje jej serce, bo odkrywa, że Chajczik boi się śmierci. Przytula go i próbuje okiełznać jego strach, także swój strach. To piękna scena. - Śmierć jest jak wielka fala, która chce cię pokonać. Próbuj z nią walczyć, ale jeśli nie dajesz rady, poddaj się. Zagarnie cię i nic nie poczujesz - mówi.
(…)
Małgorzata Niemirska, Władysław Kowalski i Zdzisław Wardejn dają koncert gry. Romantycy? Tak. Bo wciąż żyją złudzeniami.”
„Zatrzymać czas”
Hanna Karolak
„Gość Niedzielny” nr 28/14.07.2013



„Dwie doskonałe role - Władysława Kowalskiego jako dojrzałego Chajczika, który dziś przypomina już bardziej zagubionego chłopca, spragnionego czułości i Zdzisława Wardejna w roli dawnego lowelasa - Bonbonela, już dziś o lasce, jednak mimo wszystko z zadziorną iskrą w oku, wypełniają cały wachlarz charakterów mężczyzn w podeszłym wieku. To trochę tak, jakby w dwie zaledwie postaci wpisać definicję męskiej starości, mistrzowsko oddaną z autoironią, dystansem, ale i pełną świadomością tragizmu momentu w życiu tutaj opisywanego. Równolegle postacią centralną staje się Pogorelka, genialnie wprost zagrana przez Małgorzatę Niemirską. Wrażliwość i dojrzałość, z jaką aktorka podchodzi do budowania roli oraz wiarygodność i naturalność tej postaci, to wyznaczniki aktorstwa jakże oczekiwanego we współczesnym teatrze.
Widzowie poddają się bez reszty tym trzem postaciom; z zainteresowaniem, uśmiechem, smutkiem, zrozumieniem i empatią jednocześnie słuchają tego, o czym myśli i co czuje człowiek u schyłku swojego życia. Co ciekawe, reakcje publiczności są dokładnie takie same, zarówno wśród widzów młodych, jak i tych, o których mowa w sztuce; wyrazem tej zgodności na wizję nakreśloną przez Grzegorza Chrapkiewicza są niewątpliwie długotrwałe owacje po spektaklu.
Przedstawienie w Dramatycznym przy całej swojej kameralności i intymności zastosowanych środków wyrazu, zdaje się doskonale dźwigać ciężar poruszanych w nim problemów i zjawisk. Wraz z piękną metaforą śmierci konkludującą tę opowieść można poczuć się bardziej pogodzonym z tematem starości i przybliżyć się do "oswajania" procesu odchodzenia. Jest bowiem coś dającego komfort również i w przekonaniu, że romantyzm w nas nie starzeje się i nie umiera nigdy.”
„Romantyzm się nie starzeje”
Marek Kubiak
Teatr dla Was


„Świetnie skomponowana sztuka z błyskotliwymi dialogami nabiera blasku za sprawą mistrzowskiej interpretacji. Przez półtorej godziny smakujemy pojedynek ze zbliżającą się śmiercią inkrustowany akcentami humorystycznymi (salwy śmiechu budzi licytacja trójki bohaterów, kto z nich ma bliżej do śmierci, kto jest bardziej schorowany i udręczony lekarstwami), ale i liryki pierwszej próby. Życie banalnie znane, a jednak tak podświetlone, że mimo koszmaru przeciętności kusi pięknem.”
„Pod koniec”
Tomasz Miłkowski
„Przegląd” 27.05.2013


„Izraelski dramaturg zgrabnie połączył elementy nostalgiczne, a nawet tragiczne z groteską, ironią, naśmiewaniem się z uciążliwej zgagi, prostaty czy niewydolności serca. Smutek, samotność i zwątpienie ukrył pod salwami śmiechu. Trojkę starych ludzi zamienił na chwilę w dzieci, które skaczą po łóżku, cieszą się z prezentów, przekomarzają.
Świetnie w tę atmosferę tragifarsy wpisali się aktorzy: Małgorzata Niemirska, Władysław Kowalski i Zdzisław Wardejn. Wszyscy stworzyli przejmujące, głębokie role, pełne znaków zapytania.
Wielka w tym zasługa reżysera Grzegorza Chrapkiewicza, który postawił na oszczędność gestów, a skupił się na dramaturgii słowa. Tym mocniej wybrzmiewają wszystkie próby bohaterów zbliżenia się do siebie, zapomnienia o starości, chorobach, samotności.”
„O starości z komediową nutką”
Kama Pawlicka
Teatr dla Was

"Szaleństwo Jerzego III" na zdj. z Markiem Walczewskim; Alan Bennett, reż. F. Bajon, prem. 24.09.1994, fot. Stefan Okołowicz

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

"Elektra" na zdj. z Gustawem Holoubkiem; Jean Giraudoux, reż. K. Dejmek, prem. 29.11.1973, fot. Marek Holzman:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

„Romantycy” na zdj. z Wladysławem Kowalskim, rez. G. Chrapkiewicz, prem. 10.05.2013, fot. Krzysztof Bieliński: