Email Drukuj

„Najwyższy Anioł czy podły oszust, Istota Kosmiczna czy niszczyciel moralności i przyzwoitości – Jezus w oczach swoich wrogów i wyznawców w II wieku naszej ery", prof. Paweł Janiszewski Inst. Hist. UW.

Fragmenty Biblii przeczyta Agnieszka Wosińska

W drugim wieku uczeni chrześcijanie, rozrzuceni po wszystkich zakątkach rzymskiego imperium dociekają kim był ich Pan i Mistrz. Jedni widzą w nim Wielkiego Egzorcystę, inni Najwyższego Anioła, jeszcze inni Kosmiczną Istotę. Powoli w ciągu wieków wyłania się, tak obca judaizmowi, koncepcja boskości Jezusa, jego równości z Bogiem-Ojcem, sformułowana ostatecznie na soborach w IV wieku. O Jezusie pisali jednak nie tylko zwolennicy, lecz także wrogowie. Widzieli oni w chrześcijanach zagrożenie dla kultury, źródło nietolerancji. Śmiertelne niebezpieczeństwo. Przedstawiali Jezusa i jego uczniów, jako oszustów i zwodzicieli, demoralizatorów, wrogów cywilizowanych obyczajów i przyzwoitości. Kto miał rację w tym sporze? Chrześcijaństwo zwyciężyło, a wiemy, że zwycięzcy piszą historię, nieobecni zaś racji nie mają. Pytanie jednak powraca regularnie z wielką siłą. Mieliśmy w starożytności Celsusa i innych filozofów greckich bolejących nad upadkiem własnej kultury i przejmowaniem steru przez chrześcijan. W czasach nam bliższych mieliśmy chociażby Fryderyka Nietzschego, najbardziej nieprzejednanego, i najbardziej przenikliwego krytyka chrześcijaństwa epoki nowoczesnej.