Email Drukuj

Tomasz Kaczmarek

MARTKA CIERPIĄCA

Groteska o polskiej rodzinie gnieżdżącej się w niewielkim mieszkaniu w bloku. Tytułowa matka bierze na siebie odpowiedzialność za rodzinę, aby bronić jej przed panującą na zewnątrz zarazą. Nie wiadomo jednak, czy zaraza rzeczywiście panuje, czy też jest chorym wyobrażeniem w głowie matki, która w nocy cierpi z powodu koszmarów sennych, a w dzień ze strachu, że się sprawdzą.

Reżyseria i scenografia: Ewelina Pietrowiak
Muzyka: Michał Górczyński

OBSADA :
Matka - Maria Maj
Ojciec - Zdzisław Wardejn
Eliza - Iza Nowakowska
Janek - Robert Majewski
Kuzynka Elżbieta - Emilia Król


Premiera 28 listopada 2006, godz. 19.00

Teatr Laboratorium Dramatu. ul. Olesińska 21.

PRASA O DRAMACIE:

"Matka cierpiąca" to osadzona w świecie blokowisk groteska w stylu jednoaktówek fatalistycznych. Tomasz Kaczmarek wykreował monstrualną postać Matki, bolejącej nad sobą i niszczącej wszystkich wokół siebie - w myśl hasła, że tylko w zamkniętej przestrzeni pokoju można uchronić się od wirusów tego świata. Sztuka, przewrotnie odwołująca się do toposu matki, nasycona słownictwem religijnym, patriotyczno-lirycznym i biologicznym, bliska w nastroju konceptom Różewicza i Mrożka, ukazuje obleśne stworzenia zamieszkujące małe bloczki i skazujące się na zagładę. Groza i śmiech składają się na tę wizję rodzinnego piekiełka.

BEATA POPCZYK-SZCZĘSNA, ArtPapier
W "Matce cierpiącej" postacią numer jeden i zarazem głową rodziny dominującą nad mężem i dwójką już prawie dorosłych dzieci jest tytułowa matka. Cierpi ona na częste nocne koszmary, które według niej są znakami od Boga. Matka odczytuje je w sposób fatalistyczny i przestrzega rodzinę przez grożącymi im ze strony świata niebezpieczeństwami. Ich rzekomy wymiar metafizyczny jest jednak skutkiem fobii i obsesji obyczajowo-społecznych, którymi przeniknięta jest starzejąca się kobieta. Co chwila ujawnia się jej dewocja, lęk tym co nowe i nieznane, katastrofizm i hipochondria. Towarzysząca temu obsesyjna troska o tradycyjne wartości i dobro najbliższych wiąże się z nieustannym kontrolowaniem dzieci i męża oraz ograniczaniem ich wolności.
KATARZYNA TÓRZ, Teatr
Aby zapewnić rodzinie bezpieczną egzystencję, Matka nie pozwala otwierać okien ani tym bardziej wpuszczać kogokolwiek do domu. Dezynfekuje wszystko chlorem, odświeża za pomocą zapachu w aerozolu. Jej atrybutem jest gąbka do mycia podłóg, którą zawsze ma pod ręką. Jej imperium ? maleńkie mieszkanie w bloku....
MARTA USZYŃSKA, Didaskalia


Portret matki pióra Kaczmarka poraża: oto kobieta wampir, potwór, tyran, kwoka kanibalka - ucieleśniona wizja polskiego urazowego fanatyzmu w pełni rozkwitu.

TOMASZ MIŁKOWSKI, Przegląd


Groteska Tomasza Kaczmarka "Matka cierpiąca" jest chyba pierwszą sztuką o syndromie Radia Maryja - to historia katolickiej rodziny, żyjącej w mieszkaniu jak w twierdzy, oblężonej przez Żydów i masonów.

ROMAN PAWŁOWSKI,Gazeta Wyborcza

Kaczmarkowi udało się wypośrodkować poziom treści do poziomu formy i udanie zmaterializował język dramatu, przypasowując go do obranej koncepcji. Przedstawiając ostre jak lancet spojrzenie na dewocyjną wersję katolicyzmu, za pomocą tytułowej "Matki" ukazuje patologiczność i zarazem degeneratywność powierzchniowej religijności. Jest to tekst bezlitośnie prasujący zakłamania ułomnego katolicyzmu, tekst który z kwestii na kwestię nabiera powolnej i absurdalnej dynamiki, zamykając swoich bohaterów w klatce fanatyzmu. I to dosłownie. Kaczmarek napisał wielowymiarowy tekst ocierający się wieloma swoimi warstwami o misterium, budujący zarazem aurę groteski. Brawo!

ANDRZEJ FICOWSKI, Ritabaum
Kaczmarek w "Matce cierpiącej" uderza w to, co dziś widzimy tak wyraźnie, że cywilizacja gdzieś się rozminęła z ludzką potrzebą duchowości i to poczucie niezaspokojenia plus poczucie zagrożenia daje razem terroryzm. To, co motywuje ekstremistów islamskich, u niego oglądamy w małej skali, w rodzinie, ale to jest to samo.
TADEUSZ SŁOBODZIANEK, Notatnik Teatralny