Email Drukuj

Tadeusz Słobodzianek

MALAMBO

Argentyńska historia

Kowal Nędza to argentyński Doktor Faust, który podpisuje cyrograf w zamian za młodość i pieniądze. Pan Nędza jest przebiegły i trzy razy udaje mu się wykraść młodość dla siebie i swojego psa Biedy. Diabły przenoszą go za każdym razem w inne czasy, ale zawsze do jego ulubionego baru, gdzie śpiewa piękna Lola, można zatańczyć malambo, napić się tinto i zagrać w truko (karcianą grę, gdzie zwycięzcą zawsze zostaje największy łgarz). Czy to wystarczy, by Kowal zaspokoił głód życia i wolności?

OBSADA :
Kowal - Mariusz Saniternik
Pies - Bogdan Słomiński
Pan Jezus, Lili, Gracz I - Robert Zawadzki
Św. Piotr, Pipo, Gracz II - Mariusz Drężek
Osioł, Belzebubo, Gracz III - Zbigniew Dziduch
Lola - Anna Gajewska
Fifi - Izabela Dąbrowska
Barman - Wojciech Chorąży

Muzycy:
Bartłomiej Woźniak
Jarosław Kutera
Daniel Biel / Konrad Kubicki / Łukasz Borowiecki
Reżyseria - Ondrej Spišák
Choreografia - Anna Iberszer
Muzyka - Bartłomiej Woźniak
Scenografia  - Mikołaj Malesza
Kostiumy - Katarína Hollá
II Reżyser - Aldona Figura
Kierownik produkcji - Magdalena Romańska
Współpraca - Marcin Grabowski
.

Prasa o spektaklu::

Słobodzianek kreśli chyba wciąż tę samą, ulubioną przez siebie, figurę prowincji, kraju odległego, w którym jednak zdarzają się historie o wymiarze uniwersalnym. W Malambo w zabawny sposób wprowadza jeszcze jeden mit - mit faustowski. Bo przecież kowal Nędza jest takim ludowym Faustem - jeśli takie miano pasuje do prostaczka, który pragnie przywrócić sobie młodość i idzie o nią w zakłady z diabłami. I on również zyskuje niewesołą wiedzę na temat świata, w którym wszystko schodzi na psy.(Teatr)

Słobodzianek jest tu mistrzem koncentracji słowa, kompozycji refrenów, nasycenia dialogu rytmem, temperaturą, emocjami. Odzyskiwana mocą diabelską młodość kowala realizuje się niewymyślnie: w barze z kartami, kielichem, dziewczyną i tańcem. Ale tinto staje się napojem nieomal rytualnym, gra w truko - kwintesencją hazardu i karcianych namiętności, ponętna Lola - wcieleniem zmysłowej rozkoszy, a malambo, prosty w rytmie i kroku taniec argentyńskich gauchos - ekstazą. Niewiele jest współczesnych dramatów, gdzie tak oszczędnymi, precyzyjnie użytymi środkami konstruowania jest równie potężna apoteoza rozkoszy życia, ujawnienie mocy prostego szczęścia. Rajskiego, odwiecznego, ubóstwionego - i coraz bardziej mitycznego.(Polityka)

Dziewiąta sztuka Tadeusza Słobodzianka nosi tytuł Malambo i opowiada o niemożności zaspokojenia głodu życia. Egzotyczny rodowód tej historii, dziejącej się w Argentynie w XIX i XX wieku, pozwolił autorowi stworzyć baśniowego bohatera, marzącego o rzeczach najprostszych, najniezbędniejszych i najtrudniej osiągalnych. (Dekada Literacka)

Jeśli taki będzie cały rok w Laboratorium Dramatu Tadeusza Słobodzianka, to możemy się tylko cieszyć. "Malambo. Argentyńska historia" w reżyserii Ondreja Spišáka jest jednym z tych przedstawień, po których człowiek wychodzi i chce mu się śmiać do świata. Tak wiele uroku jest w tej przypowieści o kowalu...(Rzeczpospolita)

Jeśli miałbym wskazać, który z tańców polskiej dramaturgii jest mi najbliższy, wybrałbym malambo Słobodzianka. Wolę taniec pastuchów tupiących w podłogę od chocholego tańca Wyspiańskiego i wyrafinowanych figur Mrożka. Jest w nim bowiem afirmacja życia i wolności na przekór wszystkiemu. Jest może naiwna, ale porywająca wiara w świat, gdzie honor to honor, słowo to słowo, a miłość to miłość, jak mawia Kowal. Gdzie Bóg, zamiast karać, tańczy z człowiekiem. (Gazeta Wyborcza)

Aktorzy tańczą malambo w świetnej choreografii Anny Iberszer - znakomicie i doskonale w tańcu wyglądają. Aż chciałoby się zacząć wyklaskiwać rytm.
(Foyer)

Sukces, polecam.(Rzeczpospolita)

Ricardo Guiraldes - Don Segundo Sombra (fragment powieści)

Adriana Nora Pizzino - Tinto, truko i malambo
Wojciech Majcherek - Pieski los kowala


Z Ondrejem Spišákiem rozmawia Marta Hopfer
Z Mariuszem Saniternikiem rozmawia Marta Hopfer


Premiera - 15 września 2006, Scena Laboratorium Dramatu ul. Olesińska 21

Spektakl od grudnia 2010 grany w Teatrze Na Woli na scenie ul. Kasprzaka 22

Czas trwania: ok. 90 min

Spektakl dla widzow od 14 lat.

 

Zdjęcie Andrzej Dragan, stylizacja Kasia Niebieska, lay out Langfuhr&Magenta


.